Sebastian Roguski

Sebastian zawsze był bardzo rezolutnym, zaradnym i towarzyskim młodym człowiekiem. Udzielał się społecznie jako harcerz oraz wolontariusz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Aż do feralnego dnia wypadku w 2006 roku. Wtedy 16-letni, zdrowy dotychczas chłopak, został znaleziony przez rodziców niemal nieżywy. Pogotowie, reanimacja i tragiczne dla wszystkich rozpoznanie.

Zbyt długi okres nieprzytomności i fatalne w skutkach niedotlenienie mózgu, prowadzące do trwałych uszkodzeń. U chłopca utrzymuje się niedowład spastyczny czterokończynowy, ma założoną gastrostomię. Sebastian jest rehabilitowany w warunkach domowych oraz ćwiczy z logopedą. Dzięki systematycznie prowadzonej rehabilitacji osiągnięto zmniejszenie przykurczów w kończynach górnych i dolnych oraz postawę siedzącą. Sebastian wymaga nadal systematycznej, długotrwałej rehabilitacji a dotychczasowe osiągnięcia wskazują na celowość wielokierunkowej rehabilitacji.

Samotnej mamy nie stać na codzienne i konieczne dla podtrzymania osiągniętego stanu zdrowia wizyty rehabilitanta, którego miesięczny koszt wizyty domowej szacuje się na poziomie 1400 zł. Wizyty te Fundacja może wykupić dla Sebastiana. Szkoda tracić tego, co udało się uzyskać.

ZREALIZOWANE POTRZEBY