Ola Jurek

Ola niedawno skończyła pięć lata. To uśmiechnięta, pogodna dziewczynka. Trudno zgadnąć, że prawie od samego urodzenia walczy ze śmiertelną chorobą. W trzecim tygodniu życia lekarze okuliści w Centrum Zdrowia Dziecka wykryli u niej siatkówczaka (nowotwór obu gałek ocznych). Rozpoczęło się długotrwałe leczenie z zastosowaniem: chemioterapii, krioterapii, termoterapii, wreszcie chemiotermoterapii. Ola dzielnie znosiła koszmar związany z ciągłymi, kilkudniowymi pobytami w szpitalu. Doprowadziło to do ustąpienia choroby na 17 miesięcy.

Niestety, w listopadzie 2010 roku, w lewym oczku pojawił się guz umiejscowiony w pobliżu nerwu wzrokowego. Mimo stosowania wielu rozwiązań, lekarzom nie udało się doprowadzić do zahamowania jego wzrostu, a Ola bardzo szybko traci wzrok. Zalecili usunięcie oczka lub kosztowne leczenie w Wielkiej Brytanii. Jednorazowa dawka leku ratującego oko to 50 tysięcy funtów. Wg specjalistów, każdy dzień zwłoki w podaniu preparatu przybliża Olę do całkowitej ślepoty.

Wspólnie ze zrozpaczonymi rodzicami Oleńki podejmujemy walkę o oko i życie dziewczynki, które mimo, że dotknięte  straszna chorobą, nadal funkcjonuje lepiej niż jej -zdrowe- oko. Zbieramy pieniądze na zabieg i wierzymy, że i Państwo wesprzecie nas, abyśmy mogli podarować wzrok i życie. Będziemy wdzięczni za wszystkie przekazane darowizny.

ZREALIZOWANE POTRZEBY